toku.lo

Ostatnio do składu dołączyła perkusistka Maja Hajduk: jej werbel i szczotki nie zamazują minimalizmu, tylko nadają mu puls, który pamięta, że serce ma dwa uderzenia – nadzieję i niepokój. Na scenie Toku.lo zapraszają przyjaciół: bas i skrzypce rozszerzają obraz, ale centrum pozostaje niezmienne – głos i klawisze, opowieści o różnych kolorach miłości i życia. To muzyka, która nie sprzedaje fajerwerków, tylko moment, w którym ktoś w pierwszym rzędzie kiwa głową i wie, że to też o nim. Teraz skupiają się na singlach: dopracować, nazwać, wypuścić. Reszta wydarzy się na koncertach, gdzie te piosenki oddychają najmocniej.

 
 
toku.lo-rytualy-festival-zdjecie-1
Przewijanie do góry