Ostatnio do składu dołączyła perkusistka Maja Hajduk: jej werbel i szczotki nie zamazują minimalizmu, tylko nadają mu puls, który pamięta, że serce ma dwa uderzenia – nadzieję i niepokój. Na scenie Toku.lo zapraszają przyjaciół: bas i skrzypce rozszerzają obraz, ale centrum pozostaje niezmienne – głos i klawisze, opowieści o różnych kolorach miłości i życia. To muzyka, która nie sprzedaje fajerwerków, tylko moment, w którym ktoś w pierwszym rzędzie kiwa głową i wie, że to też o nim. Teraz skupiają się na singlach: dopracować, nazwać, wypuścić. Reszta wydarzy się na koncertach, gdzie te piosenki oddychają najmocniej.
toku.lo
Toku.lo to ten rodzaj zespołu, który nie próbuje zagłuszyć ciszy – raczej ją kadruje. Kat Nowak i Kuba Kwiatek spotkali się przy projekcie Late Night Talking i od tamtej pory składają swoje piosenki z detali: głosu i pianina, dwóch elementów wystarczających, by rozchylić drzwi do czyjegoś życia. Kuba – wyznawca polszczyzny w piosence – pchnął duet w stronę tekstów w całości po polsku; Kat odpowiada emocjonalną precyzją, która nie boi się prostoty. Przez półtora roku kompozycje powstawały z przerwami, jak notatki pisane między codziennymi obowiązkami – i właśnie dlatego brzmią jak prawda.